Obróciła się wokół własnej osi cicho chichocząc. Z drzew posypywały się płatki o różowej barwie, które dotykały jej ciała.
Na twarzy Anabelle widniał piękny uśmiech, podkreślający jej urodę.
Usiadła na białej ławce stojącej na uboczu, po czym rozsiadła się na niej, aby z nadal nie znikającym uśmiechem odchylić głowę do tyłu. Promyki słońca muskały jej twarzy, zarazem dostarczając jej przyjemne ciepło.Miałam odebrać Jazzy!, przypomniała sobie zrywając się z miejsce.
Wyjęła swojego białego smartphona z torebki, po czym szybko sprawdziła godzinę.
Czternasta pięćdziesiąt cztery... Mam sześć minut, nie zdążę. To kilka kilometrów stąd., westchnęła zaniepokojona.
Po krótkiej chwili postanowiła zadzwonić do swojej rodzicielki. Odszukała w kontaktach napis "mama", po czym przycisnęła zieloną słuchawkę.
M: Tak, Ana?
A: Ja... Straciłam poczucie czasu i zupełnie zapomniałam o tym, iż mam odebrać Jazmyn ze szkoły, przepraszam...
M: No dobrze, rozumiem. Pojadę po nią, ale wracaj już do domu.
A: Dobrze.
Rozłączyła się, wypuszczając powietrze, które zdążyło się nazbierać.
Odczuła ulgę, iż mama nie była na nią zła. Rodzicielka Anabelle przeważnie zachowywała się spokojnie, mało co bywały chwile, gdy zdarzyło jej się "wybuchnąć".
Szybkim krokiem skierowała się w stronę swojego domu, aby tym razem nie zawieść swojej matki. Przyśpieszyła nieco. Zatrzymała się na pasach, ponieważ właśnie przejeżdżała karetka. Ciekawe co się stało?, pomyślała dziewczyna.
**
-Pani Anabelle Grey?-odezwał się głos w słuchawce jej telefonu.
-Tak, o co chodzi?-potwierdziła, jednocześnie zadając pytanie.
-Pańska matka miała wypadek samochodowy, nie udało się jej uratować, przykro...-dalej nie słuchała.
Wypuściła komórkę z rąk, a gdy doszły do niej słowa wypowiedziane przez mężczyznę zaniosła się głośnym płaczem.
Prolog brzmi ciekawie :-*
OdpowiedzUsuńTak, to znowu ja!!! I nie dam ci spokoju :-)
Czekam na Chapter 1 ;-)
~Tinista4ever
Wiesz co? Nie mam pojęcia jak na mnie trafiłaś, ale dziękuję o,o :D
UsuńMa się swoje sposoby... :-P
UsuńO kurde, nie spodziewałam się takiej koncówki. Świetnie się zapowiada :D Zobaczymy co wymyślisz w pierwszym rozdziale. Szkoda mi mamy Anabelle :C Pozdrawiam, Weronika z you-and-me-equals-we.blogspot.com
OdpowiedzUsuńno hej hej,to ja :D
OdpowiedzUsuńpo pierwsze - prolog bardzo intrygujący,już na samym wstępie bardzo ciekawie się zaczyna i chce się czytać dalej.więc sama widzisz,nie ma innego wyjścia jak po prostu dodać rozdział pierwszy :)
po drugie - mam gg ale tam wchodzę rzadko,jednakże mogę Ci tam wysłać linka do mojego facebooka :> jeśli chcesz to się odezwij: 19114264
pozdrawiam i życzę weny! x